Nietypowy sposób na dziurę ozonową
Obliczenia wykazały, że siarczany w atmosferze mogłyby schłodzić Planetę
Wypompowywanie do atmosfery dużych ilości odbijających światło siarczanów mogłoby zmniejszyć efekty tzw. globalnego ocieplenia - wykazują badania geoinżynierów.
Naukowcy obawiają się, że wysiłki wkładane w ograniczenie wydobycia i spalania paliw kopalnych związanych z emisją gazów cieplarnianych nie są wystarczające, żeby uniknąć dramatycznych konsekwencji dla klimatu. Grupa naukowców, z noblistą Paulem Crutzenem na czele zasugerowała, że wypuszczenie do atmosfery substancji odbijających promieniowanie słoneczne może te skutki złagodzić.
Pomysł ten został zainspirowany erupcjami wulkanicznymi, które emitują do atmosfery gazy, które w efekcie tworzą aerozole siarczanów. Aerozol ten odbija promieniowanie słoneczne i schładza planetę. Erupcje jednak powodują też nieszczenie warstwy ozonowej. Obliczenia wykazały, że ciągłe wstrzykiwanie siarczanów do stratosfery mogłoby opóźnić odtwarzanie ozonu nad Antarktydą o 30 do 70 lat. Z tego względu jest to idea dosyć niekorzystna z punktu widzenia swoich ubocznych konsekwencji.
Najświeższe informacje w kanale RSS (jak używać) Chemical News:
- Policestabilne po gruntownych zmianach
- Ryszard Kunicki odwołany
- Formalina od LANXESSA
- Rekordowy rok Polic
- BASF: przemysł naftowy i wydobywczy
- Restrukturyzacja przynosi efekty
- Rekordowy I kwartał w DuPont
- Poprawa koniunktury za dwa lata
- Procesory pod napięciem
- BASF z prawami do techonologii LFP
pokaż całą listę »
