Wskaż Lidera Polskiej Chemii













Logo Chemical Online

Zmowa cenowa na rynku farb?

29.06.2005 11:08:22

Jak podała Gazeta Wyborcza, jej dziennikarze natrafili na ślad porozumienia producenta i sprzedawców farb Dekoral. Sprawą zainteresował się urząd antymonopolowy. Wszczął postępowanie wyjaśniające i dokonał rewizji w biurach firm.

Kilkanaście dni temu inspektorzy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, uzbrojeni w sądową zgodę na rewizję, wkroczyli do biur znanych sieci handlowych w Polsce, m.in. Praktikera, Leroy Merlin i Castoramy. Spektakularne przeszukanie przeprowadzono także w siedzibie Polifarbu Cieszyn-Wrocław. Inspektorzy zabezpieczyli setki stron dokumentów. - Wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające. Teraz analizujemy zgromadzone dokumenty - potwierdza "Gazecie" Jarosław Król, wiceprezes UOKiK. - Zebrane materiały mogą być podstawą do wszczęcia postępowania antymonopolowego. Materiały wskazują na to, że Polifarb Cieszyn-Wrocław, czołowy producent farb i lakierów na polskim rynku, mógł zawrzeć z największymi sieciami handlowymi zmowę cenową. Niezwykle szkodliwą dla konsumentów, bo utrzymującą sztuczne ceny produktów w sklepach. UOKiK zajął się sprawą po sygnale z "Gazety". Ponad miesiąc temu z redakcją skontaktował się przedstawiciel branży i, prosząc o zachowanie anonimowości, przekazał nam dokument wyglądający na list rozsyłany przez Polifarb Cieszyn-Wrocław. List informował, jaka powinna być cena detaliczna wybranych farb, lakierów oraz impregnatów do drewna. W przypadku odmowy stosowania tych cen "sugerowanych" sklepy miały być karane odmową dostaw i odebraniem przyznanych już im rabatów. Sprawdziliśmy: ceny wymienionych w liście produktów w trzech warszawskich sklepach - Obi, Praktikerze i Castoramie - był takie, jak zapisano w zdobytym przez nas dokumencie. Np. pięciolitrowa puszka lakieru do parkietów Domalux kosztowała wszędzie równo 109 zł. Polifarb Cieszyn-Wrocław nie odpowiedział na pytania "Gazety" o możliwą zmowę. Sklepy stanowczo zaprzeczają, by brały w niej udział. Jeżeli jednak uczestnictwo w nielegalnym porozumieniu zostanie im dowiedzione, spółkom grożą surowe kary sięgające nawet 10 proc. przychodów. Straty konsumentów są nie do oszacowania. Możliwe, że w wyniku potencjalnej zmowy do kieszeni firm trafiły grube miliony. Źródło: GW
drukuj ten artykuł drukuj ten artykuł  |   poleć artykuł znajomemu poleć artykuł znajomemu
Najświeższe informacje w kanale RSS Najświeższe informacje w kanale RSS (jak używać)