Trendy na rynku chemicznym Europy Środkowo-Wschodniej
Rynek chemiczny w Europie Środkowo-Wschodniej przechodzi obecnie transformację, której wynikiem mogą być istotne zmiany w sektorze w najbliższych latach. Proces ten charakteryzują trzy równoległe trendy, w pewnym stopniu ze sobą powiązane, z których każdy ma znaczący wpływ na branżę. Trendy te to: a) konsolidacja i prywatyzacja; b) rozwój rynku związany ze wzrostem gospodarczym oraz c) deregulacja i wprowadzanie standardów zachodnioeuropejskich. Tendencje te wpływają również na konkurencyjność polskiej chemii na arenie międzynarodowej, co nie jest bez znaczenia dla rynku chemicznego w Europie Zachodniej. Proces transformacji jest szczególnie znaczący i widoczny w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, które przystąpiły do Unii Europejskiej w 2004 r.
Marcin Diakonowicz
Sektor chemiczny w nowych krajach UE jest dużo słabiej rozwinięty niż w tzw. Starej Piętnastce. W 2004 r. obroty przemysłu chemicznego w UE wyniosły 586 miliardów euro. Niecałe 5% tego obrotu przypadało na nowe państwa członkowskie (27 miliardów euro). Biorąc pod uwagę fakt, iż populacja nowych państw członkowskich stanowi ok. 16% całej populacji UE, można szacować, że sektor chemiczny w nowych państwach członkowskich, a przede wszystkim w Europie Środkowo-Wschodniej, jest nadal słabo rozwinięty i posiada duży potencjał przyszłego rozwoju.
Największymi producentami w sektorze chemicznym w UE są: Niemcy, Francja, Włochy, Wielka Brytania oraz Belgia. Największy kraj spośród nowych państw członkowskich – Polska – wytwarza ok. 2% ogólnego poziomu obrotu przemysłu chemicznego w Unii Europejskiej. Wartość produkcji przemysłu chemicznego w pozostałych 9 nowych krajach członkowskich wynosi ok. 3% ogółu produkcji UE. Podstawowa przyczyna tak znacznych różnic pomiędzy nowymi i starymi państwami członkowskimi UE leży nie tylko w ogólnym poziomie rozwoju gospodarczego, ale również w samej strukturze przemysłu chemicznego. Sektor chemiczny w Europie Środkowo-Wschodniej jest w wysokim stopniu anachroniczny, koncentruje się na wytwarzaniu podstawowych produktów chemicznych i dlatego wymaga całościowej restrukturyzacji.
Konsolidacja i prywatyzacja
Przemysł chemiczny Europy Środkowo-Wschodniej jest zdominowany przez małe i średnie przedsiębiorstwa, co prawdopodobnie będzie prowadziło do dalszej konsolidacji tego sektora i w rezultacie do zmniejszenia barier handlowych i do zwiększenia jego konkurencyjności na rynkach europejskich. Proces konsolidacji w naszym regionie jest nieunikniony, jeśli przedsiębiorstwa zamierzają zachować swoje udziały w rynku, wpływ oraz potencjał w przyszłości.
Omawiany proces konsolidacji jest obecnie zauważalny w wielu obszarach sektora chemicznego w Europie Środkowo-Wschodniej. W szczególności największe koncerny sektora naftowego, takie jak: polski PKN Orlen czy węgierski MOL próbują dywersyfikować wytwarzane produkty, co prowadzi do nowych przejęć i inwestycji w część chemiczną ich działalności. W ubiegłym roku PKN Orlen nabył 63% udziałów w czeskiej grupie Unipetrol, jedynym udziałowcu największej czeskiej spółki petrochemicznej Chemopetrol. Od kiedy posiada 50% udziałów w Basell Orlen Polyolefins (BOP – joint venture z Basell Europe Holdings), PKN Orlen zdominował rynek poliolefinowy Europy Środkowo-Wschodniej i stał się znaczącym graczem i eksporterem tej grupy wyrobów chemicznych na rynku europejskim. Dalsza integracja i konsolidacja w grupie niewątpliwie wzmocni pozycję PKN Orlen na tym rynku.
MOL jest obecnie największą spółką zajmującą się wytwarzaniem produktów naftowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Pomimo tego, spółka nadal stara się rozszerzać i dywersyfikować zakres swojej działalności. Węgierska spółka jest już największym graczem na rynku polietylenu i polipropylenu w Europie Środkowo-Wschodniej i nadal szuka możliwości dalszej ekspansji zarówno na rynku wyrobów naftowych, jak i na rynku chemicznym.
Inny znaczący węgierski wytwórca wyrobów chemicznych – BorsodChem – wykorzystuje podobne możliwości i zmaga się z podobnymi wyzwaniami jak wspomniane powyżej koncerny. Spółka zajmuje wiodącą pozycję w Europie Środkowej jako producent materiałów z PVC. W związku z niewielkimi rozmiarami rynku krajowego, spółka eksportuje większość swoich produktów i kontynuuje ekspansję na rynkach zagranicznych, a w szczególności na największym rynku Europy Środkowo-Wschodniej, tj. Polsce, i w Europie Zachodniej, gdzie BorsodChem sprzedaje niemal połowę swojej produkcji. Spółka nie skupia się wyłącznie na wzroście organicznym, lecz jest również aktywna na polu przejęć innych podmiotów.
Proces prywatyzacji w Europie Środkowo-Wschodniej przebiegał w różny sposób, a w przypadku niektórych największych wytwórców produktów chemicznych nie został jeszcze zakończony. Proces ten ma charakter nieodwracalny, ze względu na fakt, że sektor chemiczny w Europie Środkowo-Wschodniej potrzebuje znacznych inwestycji w kolejnych latach, aby możliwe było zaspokojenie rosnącego krajowego popytu oraz zachowanie konkurencyjności i pozycji w Unii Europejskiej. Dalsza prywatyzacja jest absolutną koniecznością, aby można było uzyskać wystarczające zasoby oraz umożliwić przedsiębiorcom w regionie przeprowadzanie niezbędnych inwestycji. W innym wypadku nie będą oni w stanie stać się konkurencyjnymi w dłuższej perspektywie, zwłaszcza w przypadku wzrostu (niskich do tej pory) kosztów pracy w Europie Środkowo-Wschodniej. Dlatego też producenci chemiczni w regionie powinni szukać nowego, innowacyjnego know-how oraz skupić się na produktach wysoko przetworzonych, które wymagają poważnych inwestycji oraz wsparcia ze strony większego partnera.
W związku z prywatyzacją istotne zmiany zachodzą obecnie także w polskim sektorze chemicznym. Producenci nawozów sztucznych z Polic i Puław zostali sprywatyzowani w zeszłym roku i są obecnie notowani na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Procesy prywatyzacji kolejnych czterech dużych przedsiębiorstw mają być sfinalizowane w pierwszej połowie 2006 r. Potencjalni inwestorzy dla tych czterech transakcji zostali już wybrani. W ten sposób podstawowy i prawdopodobnie najtrudniejszy etap prywatyzacji polskiego sektora chemicznego powinien być doprowadzony do końca.
Tak jak zostało już wspomniane, prywatyzacja jest zasadniczym warunkiem rozwoju przemysłu chemicznego w Europie Środkowo-Wschodniej. Powinna ona umożliwić producentom z sektora chemicznego rozpoczęcie nowych inwestycji oraz ułatwić dostęp zarówno do know-how, jak i środków finansowych, które są niezbędne do dalszego rozwoju sektora. Jest to szczególnie istotne w świetle prognoz, zgodnie z którymi popyt na wyroby przemysłu chemicznego w regionie ma rosnąć bardzo szybko w kolejnych latach. Takie oczekiwania nie są oparte wyłącznie na spodziewanym wzroście gospodarczym, lecz również na fakcie, że konsumpcja produktów chemicznych w Europie Środkowo-Wschodniej jest wciąż znacznie niższa niż na Zachodzie. Podczas gdy średnia konsumpcja produktów chemicznych w Europie Zachodniej wynosi 1200 euro na osobę, w Polsce sięga ona zaledwie ok. 300 euro na osobę. Nieuchronny jest zatem gwałtowny wzrost popytu na produkty chemiczne w Europie Środkowo-Wschodniej, przynajmniej przez kilka kolejnych lat.
Najwięksi światowi producenci z sektora chemicznego nie są jednak zainteresowani uczestnictwem w dalszych etapach prywatyzacji sektora w Europie Środkowo-Wschodniej. Korporacje międzynarodowe preferują realizację nowych inwestycji w takich krajach jak Chiny, gdzie przewiduje się, że koszty pracy pozostaną na niskim poziomie w długim okresie oraz gdzie produkcja podstawowych wyrobów chemicznych z niższymi marżami charakteryzuje się wyższym poziomem zyskowności niż w Europie Środkowo-Wschodniej.
Rozwój rynku
Członkostwo w Unii Europejskiej stworzyło wiele nowych możliwości dla sektora chemicznego w Europie Środkowo-Wschodniej. Po pierwsze, rynki krajów Europy Zachodniej są otwarte na produkty z naszego regionu Europy, a dostęp do wspólnego europejskiego rynku powinien przyspieszyć wzrost gospodarczy w nowych krajach członkowskich. Z drugiej strony producenci wyrobów chemicznych w tych krajach są teraz wystawieni na nieograniczoną konkurencję ze strony innych krajów Unii Europejskiej. Ten fakt jest bez wątpienia korzystny dla konsumentów w Europie Środkowo-Wschodniej, jednakże może się okazać niebezpieczny dla sektora chemicznego w naszym regionie. Mimo że w chwili obecnej producenci chemiczni z krajów Europy Środkowo-Wschodniej radzą sobie całkiem dobrze na europejskim rynku chemicznym, ich podstawową przewagą konkurencyjną są niższe koszty produkcji podstawowych wyrobów chemicznych. O ile eksport stanowi znaczną część dochodów wielu dużych przedsiębiorstw z branży chemicznej regionu, o tyle opiera się on ciągle głównie na podstawowych wyrobach chemicznych. W tym samym czasie kraje Europy Środkowo-Wschodniej importują znaczne ilości wysoko przetworzonych i bardziej zróżnicowanych chemikaliów o dużo wyższej wartości, co prowadzi do ujemnych bilansów handlowych w zakresie produktów chemicznych z byłą piętnastką UE. Z taką sytuacją mamy do czynienia np. na regionalnym rynku farb i emulsji. Krajowe firmy są coraz bardziej zainteresowane eksportem, ze względu na stopniowe nasycanie się rynków macierzystych. Z drugiej strony, kraje takie jak Polska cały czas importują znaczne ilości farb wysokiej jakości, ponieważ lokalni wytwórcy nie są w stanie zaspokoić krajowego popytu na bardziej zaawansowane produkty. W związku z prognozowanym rozwojem rynku, ciągle nie jest jasne, czy to firmy lokalne czy też podmioty międzynarodowe zadomowione na rynkach lokalnych, opanują większą jego część.
Przewiduje się, że rynki chemiczne w krajach Europy Środkowo-Wschodniej przeżyją prawdziwy boom w perspektywie kilku kolejnych lat. Krajowi producenci – z obecnymi zdolnościami wytwórczymi zwłaszcza w zakresie technologii i know-how – nie będą jednak w stanie zaspokoić rosnącego popytu. Z drugiej strony, producenci wyrobów chemicznych z nowych krajów członkowskich UE, nie powinni polegać na niższych kosztach pracy, ponieważ w długim okresie mogą nie być w stanie skutecznie konkurować z producentami z takich krajów jak Ukraina, Rosja czy – może w największym stopniu – Chiny. Koszty pracy oraz standardy produkcji w tych krajach, zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę regulacje dotyczące ochrony środowiska, są znacznie niższe niż w Unii Europejskiej i ta różnica będzie raczej rosnąć niż maleć. W rezultacie będzie konieczna modyfikacja zakresu produktów pochodzących od wytwórców z Europy Środkowo-Wschodniej i koncentracja na produktach chemicznych wysoko przetworzonych. W przeciwnym razie nie będą oni w stanie utrzymać swojej pozycji rynkowej i uzyskać trwałego wzrostu w dłuższej perspektywie.
Członkostwo w Unii Europejskiej nie tylko umożliwiło dostęp do rynku wewnętrznego UE i zintensyfikowało konkurencję, lecz także stworzyło nowe możliwości wykorzystania funduszy strukturalnych UE jako dodatkowych źródeł finansowania rozwoju sektora. Niemniej jednak fundusze te powinny być traktowane jako dodatkowe i uzupełniające zasoby, które mogą być pomocne, ale nie powinny zastąpić zasadniczej restrukturyzacji przemysłu chemicznego w Europie Środkowo-Wschodniej. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż te zasoby mogą przyczynić się do szybszego wzrostu w sektorze rolniczym i w konsekwencji – w sektorze nawozów sztucznych. Transfery funduszy z UE, zwłaszcza dopłaty bezpośrednie, mogą pozytywnie wpłynąć na sytuację finansową dużej liczby gospodarstw rolnych i domowych, która w dłuższej perspektywie powinna prowadzić do zwiększenia popytu na nawozy sztuczne i podobne produkty. Może się okazać, że jest to najlepsza okazja dla regionalnych producentów na zwiększenie sprzedaży i umocnienie pozycji rynkowej. Z drugiej strony na sytuację na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej będą coraz bardziej wpływać producenci nawozów sztucznych z Ukrainy i Rosji. Dalsza liberalizacja handlu wyrobami chemicznymi, wyższe standardy w zakresie ochrony środowiska i produkcji oraz wzrost kosztów pracy mogą ostatecznie zmniejszyć potencjał konkurencyjny nowych krajów członkowskich UE.
Wzrost gospodarczy oraz transfery z UE powinny się także przyczynić do rozwoju infrastruktury regionu i doprowadzić do wielu inwestycji w nowych krajach członkowskich UE. Rosnąca produkcja dóbr konsumpcyjnych, zwłaszcza w przemyśle samochodowym i budowlanym także będzie wymagała dalszych inwestycji w produkcję półproduktów, półfabrykatów i materiałów podstawowych, co spowoduje zwiększenie popytu na produkty wszystkich segmentów przemysłu chemicznego.
Deregulacja i wprowadzanie
standardów zachodnioeuropejskich
Kolejnym nieodłącznym krokiem ku rozwojowi sektora chemicznego w Europie Środkowo-Wschodniej jest dalsza deregulacja branży. W niektórych krajach regionu państwo jest nadal aktywnie zaangażowane w przemysł chemiczny, w szczególności jako udziałowiec największych spółek z tego sektora. Mimo iż stopniowo następują procesy prywatyzacyjne, państwo raczej nie będzie skłonne zrezygnować z roli kontrolnej i nadzorczej w niektórych obszarach. Taka postawa może w przyszłości stanowić problem, szczególnie w przypadku spółek naftowych, gdyż ta branża jest często postrzegana nie tylko w kategoriach ekonomicznych, ale również jako domena bezpieczeństwa narodowego.
Jeśli chodzi o standardy produkcji i jakość wytwarzanych produktów, to nie we wszystkich obszarach kraje Europy Środkowo-Wschodniej osiągnęły poziom i standardy zachodnioeuropejskie. Jednak należy wskazać, iż przyjęcie prawodawstwa UE miało znaczący wpływ na sektor chemiczny we wszystkich nowych państwach członkowskich, zarówno jeśli chodzi o jakość produktów i procesu produkcji, pakowanie i oznakowanie, jak i aspekty dotyczące ochrony środowiska naturalnego. Wiele działań podejmowanych przez sektor chemiczny uległo w związku z tym istotnym zmianom. Większość nowych uregulowań zostało wdrożonych przez producentów z branży chemicznej w regionie, z wyjątkiem licznych wymagań związanych z ochroną środowiska naturalnego, dotyczących w szczególności wytwórców nawozów sztucznych, które uregulowano w odmienny sposób. Wiele nowych państw członkowskich wynegocjowało okresy przejściowe, które dają im więcej czasu na spełnienie wymagań UE dotyczących środowiska. W zamian za otrzymane okresy przejściowe nowe państwa członkowskie z Europy Środkowo-Wschodniej zobowiązały się do przeprowadzenia restrukturyzacji sektorów chemicznych w określonej perspektywie czasowej. Może to być ważnym wyzwaniem dla niektórych krajów, w których istnieje wiele przestarzałych i nieefektywnych zakładów produkcyjnych, charakteryzujących się nadmiernym zatrudnieniem, zbyt dużą energochłonnością lub anachroniczną strukturą rodzajową produktów. Mimo to, restrukturyzacja i modernizacja zakładów produkcyjnych, a w szczególności zakładów wytwórców nawozów sztucznych, musi zostać przeprowadzona, a członkostwo w UE przyczyni się jedynie do przyspieszenia tych procesów.
REACH
Sektor chemiczny w Europie Środkowo-Wschodniej zmaga się także z kolejnym dużym wyzwaniem, jakim jest wdrożenie systemu REACH w UE. Implementacja tego systemu może okazać się szczególnie trudna dla spółek w nowych krajach członkowskich, gdyż w przeważającej większości są to spółki małe, a wprowadzenie systemu może być kosztowne właśnie dla małych i średnich przedsiębiorstw. Dla licznych producentów z branży chemicznej w Europie Środkowo-Wschodniej, którzy w wielu przypadkach nie są w stanie sfinansować niezbędnych nakładów na inwestycje, takie dodatkowe koszty mogą prowadzić w najgorszym przypadku nawet do bankructwa i zakończenia działalności. Dlatego wytwórcy z sektora chemicznego w nowych państwach członkowskich są szczególnie zainteresowani dostosowaniem wymagań systemu REACH do zdolności ekonomicznych małych i średnich przedsiębiorstw.
Proces transformacji przemysłu chemicznego w krajach Europy Środkowo-Wschodniej prawdopodobnie doprowadzi do diametralnej zmiany tego sektora w ciągu najbliższych kilku lat. Zmiany te są absolutnie nieuniknione, gdyż sektor staje przed licznymi wyzwaniami, związanymi z silną konkurencją, wprowadzaniem standardów zachodnioeuropejskich oraz wzrostem rynków lokalnych. Mimo że wyzwania te stanowią również ogromną szansę dla branży, przemysł chemiczny w regionie musi zostać sprywatyzowany, zrestrukturyzowany i w istotnym zakresie dofinansowany, gdyż inaczej nie będzie w stanie z powodzeniem konkurować na wspólnym europejskim rynku w długim okresie.
Zapraszamy do odwiedzenia strony
internetowej PricewaterhouseCoopers
poświęconej branży chemicznej: http://www.pwc.com/pl/chemia
Najświeższe informacje w kanale RSS (jak używać)
Luty 2006
Zawartość numeru:
- Instalacje, Urządzenia i Narzędzia:
- Technologie:
- Chemia Budowlana:
- Chemia Gospodarcza i Kosmetyki:
- Zarządzanie:
- Rynki Chemii:
- Trendy na rynku chemicznym Europy Środkowo-Wschodniej
- Ropa u progu apogeum jej wydobycia
- Chemical Report:
- Powłoki:
Zobacz pozostałe numery Chemical Review »
