Wskaż Lidera Polskiej Chemii













Logo Chemical Online

Najwyższa jakość w świecie wypełniaczy

15.07.2007 18:49:40

Omya od piętnastu lat dostarcza polskim producentom niezbędnych surowców do całej gamy producentów, od chemii budowlanej po farmację. W tym czasie firma zapracowała na opinię solidnego kontrahenta potrafiącego zaspokoić wciąż rosnące wymagania klientów. O historii, dniu dzisiejszym i planach na przyszłość rozmawialiśmy z Piotrem Nowakiem, założycielem, prezesem i dyrektorem zarządzającym Omya Sp. z o.o.

Omya w Polsce to już powszechnie znana marka na rynku surowców. Jakie były początki, co i kiedy zwróciło uwagę zarządu firmy na Polskę?
Początki sięgają lat 1991/92, kiedy polski rynek całkowicie otworzył się na współpracę z zagranicą i przepływ towarów był nieograniczony. Uwagę na Polskę zwrócił rodzący się popyt i geopolityczne położenie Polski, umożliwiające zdobycie dalszych rynków dawnych państw socjalistycznych, jak np. Ukraina, Białoruś, Rosja, kraje nadbałtyckie czy Kazachstan.

Jak w okresie działalności w Polsce wzrastały przychody firmy? Czy są jakieś etapy, na które podzieliłby Pan rozwój?
Przychody firmy rosły regularnie bez spektakularnych „eksplozji”, a etapów rozwoju firmy było wiele, np. przekształcenie z firmy handlowej na produkcyjno-handlową. Rozkwit firmy oczywiście nie odbyłby się bez naszych wspaniałych klientów, którzy dzięki swojej działalności, umożliwili nam rozwój.

Laikowi może się wydać, że takim prostym surowcem jak kreda czy inne proste wypełniacze może handlować i odnosić sukcesy każdy. Jednak zostawiliście w polu konkurentów. Co jest zatem podstawą sukcesu kierowanej przez Pana firmy?
Przyczyn sukcesu było wiele, jedną z nich było zabezpieczenie bazy surowcowej, czyli złóż, do czego jest potrzebna szeroka wiedza geologiczna, którą posiadamy dzięki naszym fachowcom, jak i odpowiedni ekwipunek wiertniczy i analityczny. Sukces odnieśliśmy również dzięki wiedzy oraz doświadczeniu w procesach eksploatacyjnych i produkcyjnych, jak i ich ustandaryzowaniu za pomocą oprogramowania, gwarantującego dobór odpowiedniego surowca do produkcji wyrobów o stałej najwyższej jakości. Wielką częścią sukcesu jest to, że OMYA w większości sama konstruuje własny ekwipunek produkcyjny. Dalszym krokiem do sukcesu była wiedza aplikacyjna produktów OMYA, jak i dalszy ich rozwój. Tym zadaniem zajmuje się zespół specjalistów, działających we wszystkich regionach świata i analizujący potrzeby i tendencje rynków. Następnie, informacje są przekazywane do naszego centrum badawczo-rozwojowgo w Oftringen, w Szwajcarii, gdzie mieści się centrala naszego koncernu. Oczywiście dużą częścią sukcesu są nasi klienci, którzy byli otwarci na nowości, ale również sami sugerowali pewne rozwiązania.

Podczas naszej ostatniej rozmowy zwrócił Pan uwagę na brak znajomości wśród wielu kontrahentów problemów przemysłu wydobywczego. Na czym polega specyfika tej branży i jakie to niesie za sobą ograniczenia?
Faktem jest, że nasi klienci widząc „biały proszek” często nie łączą go z kopalnią i górnikami, i im się nie dziwię, bo problemem naszych klientów nie powinno być zamartwianie się o dostawy surowców, tylko ich własna produkcja i sprzedaż. Niemniej jednak, fakt pochodzenia „białego proszku” rodzi wiele obowiązków, które należy spełnić. Związane to jest również z wieloma uwarunkowaniami, do których należy się dostosować, aby móc rozpocząć eksploatację złoża i przeróbkę skał na „biały proszek”. W Polsce istnieje 14 praw górniczych i geologicznych, do tego dochodzą ograniczenia ekologiczne jak Natura 2000. W obecnych czasach otrzymanie licencji na eksploatacje złoża może zająć nawet 10 lat, a nie zapomnijmy, skąd biorą się podstawowe artykuły codziennego użytku, jak szklanka, łyżka, proszek do czyszczenia „Dosia”, czy wiadro farby. I tu niestety, aby być w stanie na czas sprostać potrzebom klienta, jesteśmy zdani na jego plany i przewidywania, nie tylko ilościowe, ale także asortymentowe, bo to z kolei determinuje działania, takie jak zgoda urzędów górniczych, zezwolenia na budowę dodatkowych instalacji etc., etc. W przypadku przemysłu wydobywczego bliska i szczera relacja z klientem jest wręcz podstawą do jakichkolwiek działań i tu liczymy na informacje ze strony naszych klientów, bo to dla nich eksploatujemy te złoża i to klienci zarządzają naszą gospodarką złóż.

Wytwarzane i dystrybuowane przez Omya surowce można spotkać w wielu produktach. Jakie branże są największymi odbiorcami waszych surowców?
Przemysł papierniczy, farb lakierów, chemii budowlanej i tworzyw sztucznych są głównymi kierunki naszej działalności ze względu na konieczność stosowania wyrobów drobno zmikronizowanych, gdzie średnia cząsteczka ziarna nie przekracza 1 tysięcznej milimetra. Działamy również w branży szkła, farmaceutyki żywności, chemii domowej i można by tak bez końca wyliczać, ponieważ węglan wapnia ma wiele zalet nie tylko jako wypełniacz, ale także jako dodatek do różnych aplikacji.

Zwykle, przy zróżnicowanym asortymencie niektóre produkty sprzedają się lepiej, inne gorzej. Które z oferowanych przez Was surowców osiągają zadowalającą Pana wysokość sprzedaży? Nad którymi szczególnie musicie pracować w najbliższym czasie, aby osiągnąć założony udział w rynku?
OMYA stale pracuje nad produktami innowacyjnymi, które powoli wdrażamy na rynek, co oczywiście trochę trwa, ale w końcu przynosi bardzo pozytywne rezultaty, jak widać na przykładzie rynku tworzyw sztucznych, gdzie produkty do niedawna „specjalistyczne” na dzień dzisiejszy są już produktami masowymi. Podobne plany mamy w branży farb i lakierów, a w przemyśle papierniczym trwają już pierwsze próby.
Generalnie, z pewnością można powiedzieć, że asortyment zdecydowanie przechyla się na korzyść wyrobów lepszych jakościowo, co nas cieszy, bo jest to spójne z naszymi celami inwestycyjnymi, lecz jak pokazuje nam zaskakujący popyt, trochę się spóźniamy z naszymi inwestycjami i tu jeszcze raz chciałbym zaapelować do naszych szanownych klientów o możliwie wczesne informacje co do własnych planów, tak abyśmy mogli na czas realizować ich potrzeby.

Najczęściej jest Pan nieuchwytny, w ciągłych rozjazdach, interesach, ale gdy już można zamienić kilka słów, to zawsze pełen entuzjazmu i energii opowiada Pan o firmie. Czym dla Pana jest praca dla Omya?
Motywującym faktorem jest fakt, że koncern OMYA nie ogranicza nas w naszych działaniach, tylko wyznacza ramy na rynku, na którym jest jeszcze morze możliwości, ale głównym napędem jest zespół, z którym mam zaszczyt współpracować i oczywiście - nasi klienci. Z niektórymi znamy się już ponad 15 lat, co nie tylko zobowiązuje, ale również wpływa na powstanie przyjacielskich więzi - nie na zasadzie zależności, lecz wzajemności, ponieważ mamy wspólny cel - zadowolić klientów końcowych. 

Rozmawiał Jerzy Ruszczyński
drukuj ten artykuł drukuj ten artykuł  |   poleć artykuł znajomemu poleć artykuł znajomemu
Najświeższe informacje w kanale RSS Najświeższe informacje w kanale RSS (jak używać)