System oceny bezpieczeństwa i jakości SQAS w łańcuchu dostaw produktów
15.07.2007 19:01:38
Często oglądając w telewizji relacje z wypadków w których brała udział cysterna przewożąca produkty chemiczne zadajemy sobie pytania: „kto zawinił ?”, „jakie były przyczyny?”, „jakie będą skutki i konsekwencje?”, „czy można było uniknąć wypadku, albo zmniejszyć jego rozmiar?”. Dodatkowego sensu nabierają te i podobne pytania, kiedy przewożony był towar z grupy materiałów niebezpiecznych ADR / RID i doszło do rozszczelnienia, uwolnienia toksycznego, lub łatwopalnego produktu, ucierpieli przypadkowi ludzie, ich domy, zostało skażone środowisko.
Niekiedy w relacji filmowej słyszymy głos człowieka mieszkającego przy ruchliwej drodze: „nigdy, nawet w czasie wojny, nie czułem się tak zagrożony, jak teraz, kiedy tiry przejeżdżają obok mojego domu...”. Gdzie indziej spłonął bezpieczny i dobrze zarządzany przygraniczny kolejowy terminal przeładunkowy paliw, bo, jak wykazało śledztwo, „ktoś” w innym kraju... zaspawał zawory bezpieczeństwa w cysternie... żeby zbyt często nie uwalniały łatwopalnych oparów benzyny, co w połączeniu z sierpniowymi upałami na trasie przejazdu pociągu doprowadziło do krytycznego wzrostu ciśnienia, wybuchu i pożaru.W innej relacji widzimy nagły pożar stacji benzynowej w trakcie spuszczania paliwa, który natychmiast objął swym zasięgiem cały kwartał miasta, a przyczyną była najprawdopodobniej nieszczelność połączenia między wężem spustowym cysterny a króćcem zbiornika paliw na stacji i przypadkowe zaiskrzenie – na przykład od użytego telefonu komórkowego.
Albo nagle dowiadujemy się o konieczności wycofania z aptek, szpitali i naszych apteczek specyfiku powszechnie stosowanego, ponieważ personel medyczny ze zdziwieniem i zgrozą zaobserwował niepożądane działanie po podaniu leku i zamiast poprawy stanu pacjenta zmuszony był do przeprowadzenia nieprzewidzianej natychmiastowej akcji ratunkowej. Poszukując przyczyny w kilku przypadkach znaleziono ampułki zawierające inną niż deklarowana przez producenta substancję, powodującą skutki wręcz odwrotne od założonych, a więc zagrażającą zdrowiu i życiu pacjentów.
Kilkanaście lat temu, w jednym z krajów zachodnio-europejskich ponad siedemdziesięcioro dzieci przyjęto na oddziały toksykologiczne szpitali w konsekwencji użycia prostego syropu przeciwkaszlowego. Niektórych nie udało się uratować. Żmudne śledztwo wykazało jednoznacznie, że importer chemikaliów używanych w farmacji kupił cysternę gliceryny z nowego, niesprawdzonego źródła i bezkrytycznie przelał do swoich butelek, opisując ją jako „czystą farmaceutycznie”. Późniejsza analiza specyfiku użytego w syropie wykazała, że była to „gliceryna techniczna”, a zawarte w niej niepożądane substancje spowodowały tak poważne zatrucie dzieci.
Od czasu ataku terrorystycznego na wieże World Trade Center oraz samobójczych ataków na bazy wojskowe w Iraku za pomocą porwanej cysterny z paliwem, świat zdał sobie sprawę, że normalne transporty też mogą stać się BRONIĄ terrorystów. A co w przypadku materiałów radioaktywnych, czy silnie zakaźnych?
Zapytacie Państwo, dlaczego epatuję tak tragicznymi przykładami? Przecież to miał być artykuł o bezpieczeństwie i jakości w łańcuchu dostaw chemicznych. Tak. Wszystko, co dotychczas napisałem mówi o takich sytuacjach, lub raczej uzasadnia konieczność stosowania coraz precyzyjniejszych i doskonalszych procedur i ich ujednoliconej weryfikacji.
Wszyscy uczestnicy pełnego łańcucha dostaw produktów chemicznych; producenci, dystrybutorzy, firmy magazynujące, transportowe, myjnie cystern, nawet warsztaty naprawcze i wszyscy ich podwykonawcy powinni być poddani badaniu zgodnemu z systemem bezpieczeństwa i jakości.
Takie przesłanie jest głównym założeniem Europejskiej Rady Przemysłu Chemicznego CEFIC, które było podwaliną tworzonego od 1995 roku Systemu Oceny Jakości i Bezpieczeństwa w sektorze chemicznym SQAS (Safety and Quality Assessment System) obejmującego transport drogowy, kolejowy, morski, barkami rzecznymi, multimodalny, terminale przeładunkowe, działalność firm dystrybucyjnych, magazynów, myjnie cystern, warsztaty naprawy cystern i taboru kolejowego.
W społeczeństwach rośnie poczucie zagrożenia, na które pojedynczy ich członkowie nie mają wpływu. Informacje w mediach podgrzewane przez dziennikarzy pobudzają wyobraźnię i pomimo faktu, że dzięki stosowanym procedurom bezpieczeństwa i prewencji, rocznie w zdarzeniach wcześniej przedstawionych jest mniej poszkodowanych niż w zwykłych wypadkach komunikacyjnych w trakcie jednego weekendu na polskich drogach.
Przypomnijmy, więc czym jest SQAS, czemu i komu służy, kto i po co go wykonuje.
Safety and Quality Assessment System jest europejskim systemem oceny bezpieczeństwa i jakości prowadzonych działań operacyjnych oraz poziomu oddziaływania na środowisko naturalne, któremu:
– w sposób zunifikowany
– poprzez jednokrotne badanie
– przy użyciu standardowego kwestionariusza
– i dokonanym przez niezależnego, akredytowanego przy CEFIC rzeczoznawcę
poddawane są firmy sektora TSL, dystrybutorzy oraz pracujące na ich potrzeby.
SQAS jest efektem kilkunastoletnich prac nad stworzeniem europejskiego systemu oceny, wspólnego dla wymagań wielu różnych dbających o jakość i bezpieczeństwo firm i którego wyniki są akceptowane przez kilkanaście tysięcy firm sektora chemicznego.
Ideą przewodnią CEFIC jest stosowanie identycznych zasad dotyczących bezpieczeństwa, jakości, ochrony środowiska w pełnym łańcuchu dostaw od producenta do finalnego odbiorcy z uwzględnieniem współodpowiedzialności za swoich podwykonawców.
Prowadząc liczne badania SQAS, często spotykam się ze zdziwieniem: jak to? Zgodnie z prawem odpowiadamy za własną działalność, a ewentualni podwykonawcy, jako samodzielne podmioty powinny odpowiadać za swoją. Jak i na jakiej podstawie my mamy ich kontrolować?
Podam przykład:
Proszę sobie wyobrazić, że Państwa bardzo dobra i dbająca o wysokie standardy jakości i bezpieczeństwa swoich usług firma transportowa ma umowę na dostarczanie chloru do fabryki chemicznej, bezpośrednio do produkcji. Fabryka otrzymała nowy lukratywny kontrakt, więc potrzebuje o kilka ładunków miesięcznie więcej. Nasza firma posiadająca nowoczesny specjalistyczny sprzęt, doradcę DGSA i wszechstronnie wyszkolonych, posiadających wszelkie uprawnienia kierowców, orientuje się, że wszystkie ciągniki mają już zaplanowane wcześniej kursy. Gorzej – stale współpracujące z nami jako podwykonawcy firmy transportowe też nie mogą w określonym czasie podjąć ładunku. A szkoda nie wykonać zlecenia, bo źle by to świadczyło o naszej mobilności w stosunku do jednego z kluczowych odbiorców. W tym stanie rzeczy spedytor decyduje się przewieźć nadprogramowy ładunek swoją specjalistyczną naczepą opisaną własnym logo (bo tak stanowi kontrakt), ciągniętą przez wynajęty ciągnik innej firmy. W złych warunkach atmosferycznych pojazd wpada w poślizg, przewraca się, a z rozszczelnionej cysterny uwalnia się kilkaset litrów chloru, który płożąc się przy ziemi, niesiony słabym wiatrem truje kilkadziesiąt osób i zwierząt oraz skaża wody gruntowe. Kierowca chcąc ratować sytuację, nie mając do tego kwalifikacji i ubioru ochronnego, również staje się ofiarą. A w telewizyjnych wiadomościach pojawia się gorący materiał z wypadku, w którym stale pojawia się zdjęcie cysterny... z logo naszej firmy. Konsekwencje są łatwe do przewidzenia: Firma chemiczna nie dostała substratu do produkcji i żąda zapłacenia kar umownych, lub zrywa kontrakt, Prokuratura wszczyna śledztwo, a Urząd Ochrony Środowiska nakłada gigantyczne kary.
Rezultat: firma upada i traci renomę na długie lata. Oczywiście pewną rekompensatą jest odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia, ale to już niewiele zmienia w ogólnej sytuacji.
Wniosek: Podwykonawcę powinniśmy traktować tak samo, jak swoich kierowców, żądać spełniania takich samych standardów, szkoleń, wyposażenia, ale dwa razy bardziej kontrolować. Jednym z elementów takiej kontroli w identycznym standardzie jest wymaganie poddania się badaniu SQAS, a później wspólna szczegółowa analiza raportu pod kątem wymagań własnych i kluczowych klientów.
Czarny scenariusz? Nie. Hipotetyczna sytuacja, jakich wiele.
Gdzie szukać pomocy?
Strona internetowa www.sqas.org, w części informacyjnej, ogólnodostępnej (general audience) pozwala łatwo dotrzeć między innymi do zasad badania, kwestionariuszy i podpowiedzi rozwijających pytania, listy uprawnionych do prowadzenia audytów SQAS – rzeczoznawców akredytowanych przy CEFIC (List of Accredited Assessors), listy przebadanych firm w systemie SQAS (List of Assessed Companies) oraz innych użytecznych wiadomości. Podobną rolę spełniają strony w języku polskim www.sqas.pl oraz www.pipc.org.pl .
SQAS (Safety and Quality Assessment System) – System Badania i Oceny Bezpieczeństwa (prowadzonej działalności) i Jakości (świadczonych usług) powstał w Europie w połowie lat 90-tych i był odpowiedzią na oczekiwania branży.
System jest systematycznie monitorowany i dostosowywany w swojej treści merytorycznej do ciągle zmieniających się wymogów producentów, odbiorców, technologii procesów obrotu ładunkami itp. Kwestionariusze badań są aktualizowane co dwa lata. Przybywają nowe elementy mające istotny wpływ na bezpieczeństwo działań operacyjnych lub wymagania przemysłu.
Przykładowo, od stycznia 2007 roku, jako kolejną poprawioną wersję SQAS w zakresie transportu drogowego, kombinowanego, spedycji i terminali przeładunkowych wprowadzono jeden wspólny dla tych dziedzin moduł Transport Service.
Wyprzedzająco w grudniu 2006 informatycy z firmy obsługującej stronę SQAS dokonali połączenia wcześniejszych baz raportów z badań. Wyróżnik umieszczony przed numerem informuje o rodzaju zastosowanego kwestionariusza (Ro 02, Ro 04, FI , TS). Podobne zasady stopniowo obejmują pozostałe moduły; Dystrybutor ESAD II, Myjnie Cystern.
Zgodnie ze standardami CEFIC’u, raport z badania jest aktywny na stronie www.sqas.org przez trzy lata, a później zostaje zarchiwizowany. Po upływie trzech lat firma powinna poddać się ponownemu badaniu, aby nadal być w grupie „SQAS Assessed Companies” i co ważne, większość tak robi, bo poprzedni okres po badaniu wystarczająco uświadamia Zarządom Firm korzyści płynące z faktu obecności na liście firm badanych w systemie SQAS.
Od końca lat 90-tych uprawnieni rzeczoznawcy CEFIC (SQAS Accredited Assessors) wykonali 1870 badań SQAS w europejskich firmach, w tym w niektórych dwu lub trzykrotnie. W aktualnej elektronicznej bazie CEFIC (koniec maja 2007) zamieszczonych jest 1789 raportów o statusie „aktywny” (1511) i „zarchiwizowany”. Bezsprzecznie, najwięcej badań SQAS dokonano w przedsiębiorstwach wykonujących przewozy drogowe (62%) i pracujących głównie na ich potrzeby myjni cystern i tank-kontenerów (22%), ale jak łatwo zauważyć analizując zmieniające się szybko dane liczbowe, idea i potrzeba poddania się badaniu znajdują zrozumienie u pozostałych uczestników łańcucha logistycznego i liczba podmiotów mających prawo używać logo „SQAS Assessed Company” systematycznie rośnie.
SQAS po czterech latach obecności w Polsce okrzepł na tyle, że w coraz większej grupie przedsiębiorców dobrze i odpowiedzialnie zarządzających firmą jest poważnie traktowanym kolejnym elementem zarządzania jakością, podobnie jak ISO 9001 lub 14000.
W Polsce koordynatorem programu SQAS upoważnionym przez CEFIC jest Polska Izba Przemysłu Chemicznego, która propaguje system w ramach działającej Komisji Logistyki oraz planowanej Komisji ds. Dystrybucji Chemikaliów.
16 maja br Polska Izba Przemysłu Chemicznego, wspólnie z Brenntag Polska, zorganizowała jednodniowe seminarium, w trakcie którego przedstawiciele kilkudziesięciu przedsiębiorstw z całego kraju zapoznali się z zasadami prowadzenia badań SQAS, uzasadnieniem ich potrzeby oraz z przykładami z codziennej praktyki trudnej i często ryzykownej pracy w branży.
Nic nie działa lepiej na wyobraźnię, jak pokazanie dobrych praktyk i przeciwstawienie im zdjęć z wypadków wynikających z zaniedbania zasad i procedur. Obok wykładów merytorycznych prowadzonych przez specjalistów o najwyższym doświadczeniu i autorytecie w swoich dziedzinach, między innymi takich jak: Krzysztof Grzegorczyk – światowy autorytet ADR, Paweł Kamecki – zarządzanie bezpieczeństwem informacji ISO 27000 – UMBRELLA Consulting, Piotr Grobelny – doradca DGSA, Zespół Prewencji PCC Rokita, Andrzej Zaremba – doradca DGSA, Szef d.s. Jakości i Bezpieczeństwa Dostaw Shell Polska, Adam Stoliński – System Ratownictwa Chemicznego ORLEN Płock, swoje impresje z odbytych badań, ich efektów i następstw przekazali przedstawiciele zarządów firm już przebadanych w systemie SQAS: Ewa Wołynkiewicz – Brenntag Polska, Marcin Ścisło – CTL Południe, Małgorzata Skrońska – PKS Transport (obecnie Logistics Service). Szczegóły na www.pipc.org.pl
Potrzeba wzrostu globalnego bezpieczeństwa powoduje, że programy SQAS adresowane są tak naprawdę do wszystkich firm z branży TSL, nawet tych, dla których współpraca z sektorem chemicznym ma charakter incydentalny. Wynika to z bardzo prostego faktu – firmy chemiczne wymagają częstokroć spełniania ostrzejszych norm, czy stosowania bardziej restrykcyjnych procedur, niż narzucają to aktualnie obowiązujące przepisy. Poddanie się więc przez firmę badaniu SQAS jest ni mniej, ni więcej, tylko zaakceptowaniem tych reguł i koniecznością dostosowania się do nich, a co za tym idzie, poprawą warunków bezpieczeństwa prowadzonych przez siebie działań operacyjnych i jakości świadczonych na rynku usług. Głównymi adresatami programów SQAS są jednak te podmioty, dla których obsługa branży chemicznej stanowi duży wycinek, czy wręcz podstawę działalności rynkowej. Dla nich poddanie się badaniu SQAS jest rzeczą niezbędną. Coraz częściej mamy bowiem do czynienia z sytuacją, w której producenci nawiązują nowe relacje handlowe i współpracują wyłącznie z tymi firmami, których nazwy mogą znaleźć w elektronicznej bazie przebadanych firm w systemie SQAS (List of Assessed Companies), udostępnionych na stronach CEFIC-u.
System SQAS dotarł do Polski w 2003 roku, kiedy wykonano pierwsze trzy badania. Nasze wejście do Unii Europejskiej zaowocowało zwiększonymi wymaganiami wobec branży TSL i pokrewnych, co zdecydowanie podniosło rangę firm, które poddały się temu badaniu. Aktualnie w naszym kraju (stan na 31 maja 2007) wykonano 46 badań według zasad SQAS w 44 firmach, (w tym w dwóch powtórnie po upływie 3-letniego okresu); 25 w branży transportu drogowego, 12 myjni cystern, 4 oddziały dystrybutora produktów chemicznych, 1 magazyn produktów opakowanych, 3 firmy kolejowe i 1 warsztat naprawczy taboru kolejowego. Ilość zawieranych umów i deklarowanego zainteresowania badaniem pozwala sądzić, że tendencja wzrostowa powinna zostać utrzymana w kolejnych latach.
Wysoki poziom świadomości powagi zagadnienia nie jest obcy również polskim firmom, które doskonale rozumieją potrzebę i konieczność podejmowania działań dostosowujących się do wymagań systemu i poddają się procesowi oceny prowadzonej przez siebie działalności. Pierwsze badania SQAS odbyły firmy świadczące usługi w zakresie przewozu płynnych produktów chemicznych w cysternach. Od roku 2005 daje się zaobserwować wyraźne zwiększenie aktywności w pozostałych modułach – badaniom poddają się nie tylko firmy pracujące w transporcie drogowym; swoją mocną pozycję rynkową ugruntowują operatorzy transportu kolejowego (grupa CTL) i dystrybutorzy towarów chemicznych (Brenntag).
Pod względem ilości zbadanych firm nie możemy się wprawdzie jeszcze równać z takimi „potęgami” jak Niemcy, Wielka Brytania, Holandia czy Francja, uczestniczącymi w programie SQAS od jego początków w 1995 roku. Jednak przy zachowaniu obecnej tendencji (vide dane w załączonym wykresie i tabelach), można spokojnie założyć, że liczba firm mających za sobą badanie SQAS będzie wkrótce znaczącą w skali całego zagadnienia.
Liczby są oczywiście ważne, jednak zdecydowanie bardziej pozytywnym elementem jest wspomniana wcześniej świadomość konieczności poddania się badaniu i wymuszeniu podobnej gotowości u swoich podwykonawców; jego następstwem jest ewidentna zmiana pozycji rynkowej firmy – poprawa warunków bezpieczeństwa prowadzonej działalności i jakości świadczonych usług. Takie działania w prostej linii prowadzą do powstania przewagi konkurencyjnej na bardzo wymagającym rynku europejskim, a tym samym do zwiększenia wolumenu obsługiwanych klientów.
Niewątpliwie zwiększająca się w szybkim tempie ilość wykonanych w Polsce badań w zróżnicowanej gamie współpracujących branż, świadczy bardzo dobrze o poziomie owego wzrostu świadomości firm.
Zawarte kontrakty na wykonanie kolejnych badań jeszcze w bieżącym roku pozwalają sądzić o umocnieniu się silnej tendencji wzrostowej zarówno ilości, jak i zróżnicowania badań „Safety and Quality Assessment System” w naszym kraju.
Źródłem bieżącej informacji są strony CEFIC www.sqas.org, www.cefic.org i Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego www.pipc.org.pl oraz www.sqas.pl w języku polskim.
Na podstawie materiałów CEFIC oraz zawodowych doświadczeń pracy z programami SQAS opracowali:
Paweł Mularz – akredytowany przy CEFIC w Brukseli Rzeczoznawca SQAS (SQAS Accredited Assessor) pawel.mularz@interia.pl
Marek Adamski – konsultant programów SQAS mada.marek.adamski@neostrada.pl
Najświeższe informacje w kanale RSS (jak używać)
Plastics Review
Maj 2007
Maj 2007
Zawartość numeru:
- Chemia Budowlana:
- Chemia Gospodarcza i Kosmetyki:
- Chemical Interview:
- Zarządzanie:
- System oceny bezpieczeństwa i jakości SQAS w łańcuchu dostaw produktów
- Finał bez zakończenia
- Rynki Chemii:
Zobacz pozostałe numery Chemical Review »
